wtorek, 15 Maj 2012
Czy wiesz o tym, że na prawdziwe zdrowie człowieka składają się trzy części? Każda z nich jest równie ważna i integralna z pozostałymi. Jeśli któraś z części jest niedopilnowana, mimo maksymalnych wysiłków na innej, nie będziesz czuła się tak jak chcesz. Po prostu nie będzie tego balansu. Czy wiesz o czym mowa?
Według „Encyklopedii zdrowia dla całej rodziny” (Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2000) na zdrowie składają się trzy poziomy: fizyczny, psychiczny i duchowy. W wolnym tłumaczeniu to wspólna wypadkowa stanu ciała, umysłu i ducha. Istnieje nawet specjalny odłam medycyny zwany holistyczną (od „holos” – cały), który zajmuje się tymi trzema strefami na raz.
Według specjalistów warto wyróżnić kilka procesów, które powinnyśmy prawidłowo dzielić na poszczególne czynności. Dzięki temu uzyskamy najlepsze rezultaty na każdej z płaszczyzn, co w sumie poprowadzi nas ku lepszemu zdrowiu.
I są to:
a) Sen – 8 godzin
b) Praca – 8 godzin
c) Aktywność fizyczna – ok. 1 godziny
d) Pożywienie (w tym czas jego przyrządzania) – ok. 1,5 – 2 godzin
e) Medytacja ok. 1-2 godzin
f) Higiena ciała ok. 0,5 – 1 godziny
g) Rozrywka – pozostały czas
Same dobrze wiemy, że ogólne osłabienie, zmęczenie i poczucie swoistego rozbicia czy rozdrażnienia to przypadłości, z którymi często spotykamy się na co dzień. Właściwie czujemy, że coś „nie jest tak” jednak precyzyjnie nie nazywamy tego „chorobą”, więc ciężko jest tu poddać się leczeniu środkami farmakologicznymi. Korzystając jednak z tych wskazówek pamiętajmy, że tak jak w przypadku domku z kart, gdzie każda karta jest bardzo ważna i trzyma konstrukcję na swoim miejscu, tak i tu dbanie o poszczególnie strefy naszego życia wzmocni Cię, poprawi kondycję i jakość życia, zapobiegnie przed rozchwianiem i rozregulowaniem organizmu… A to właśnie nam chodzi, tym bardziej, że lato przed nami!

Brak komentarzy
wtorek, 24 Kwiecień 2012

Wiosna to idealny moment na pierwsze, lekkie stylizacje i metamorfozy… Nie trzeba od razu biec do SPA czy fryzjera aby świat znów zaczął wyglądać optymistycznie… :) Wystarczy poznać najnowsze, pastelowe propozycje od La Aurora!
Miłośniczkom mody, które jeszcze tego nie wiedzą, pragniemy zgłosić, że na polskim rynku pojawiła się nowa marka odzieży skierowanej do młodych, aktywnych kobiet, które poszukują idealnego połączenia pomiędzy tym co eleganckie, stworzone do pracy czy na ważne spotkanie a tym co wygodne, idealne na co dzień, bez zbędnych przygotowań. La Aurora to przede wszystkim dobrze skrojone sukienki oraz praktyczne żakiety.
Tu na wyróżnienie zasługuje sukienka Magnolia M002. W roli głównej (poza wspomnianym fasonem, któremu należą się wielkie brawa) lekka, świeża kolorystyka – subtelne zielenie w postaci pastelowej mięty, czarujący pomarańcz o lekkim nasączeniu barwy oraz beż w postaci smakowitej kawy z dużą ilością śmietanki…
Sukienka została zaprojektowana z myślą o wydobyciu sedna kobiecości czyli podkreśleniu talii. Jest łączona w tym miejscu, a każdy paseczek, który dodatkowo do niej założysz optycznie wymusi doskonałe proporcje sylwetki. Biodra swobodnie otula luźna warstwa tkaniny, która dodaje pewności siebie tuszując drobne niedoskonałości ciała. Sukienka posiada sporo przeszyć przez co ładnie podkreśla górną część ciała, z tyłu zapina się na suwak. Dekolt wzbogacony stylowym kołnierzem. Prosta, zwiewna, nieprześwitująca tkanina (100 % bawełny), która idealnie się układa, krótki rękawek oraz standardowa długość (95cm) pozwalają czuć się pewnie i wygodnie.
Sukienka rewelacyjnie prezentuje się na figurze, urzekając lekkością, zwiewnością i subtelną barwą.

Dla miłośniczek mocniejszych akcentów producent (bazując na tym samym fasonie) przygotował sukienkę Artdeco M003. Sukienka kusi nieco krótszą długością oraz akcentem w czarnym kolorze. Bardzo efektowna stylizacja na co dzień, świetnie sprawdza się z balerinkami. Jest mniej wyjściowa niż sukienka Magnolia M002, ale równie bardzo kobieca. Miękka, bardzo elastyczna tkanina poddaje się ruchom ciała i świetnie leży.
Jeśli jednak sukienki to nie Twój świat, zwróć uwagę na żakiet Fabianne M001. Nieco dłuży niż te dostępne zazwyczaj, o wiele bardziej miękki i bawełniany (w składzie bawełna 95% oraz elastan 5%). Żakiet posiada podszewkę przez co nie traci fasonu, nawet po wielokrotnym praniu. W górnej części (na ramionach) posiada wszyte od wewnątrz poduszki, które pozwalają mu dobrze układać się na ramionach. Wyraźnie zaakcentowana talia wymuszająca proporcjonalną sylwetkę to kolejny plus. Żakiet posiada nieco inny, mniej formalny fason – dłuższy kołnierz, który także pełni funkcję ozdobną oraz szereg guzików. W dolnej części, na biodrach dwie wygodne kieszenie. Ciekawym rozwiązaniem są „łaty” na łokciach – idealna stylizacja w wersji casual.
Żakiet to obecnie jeden z najmodniejszych elementów garderoby. Jest wyjątkowo praktyczny, dopełnia jeansów, spodni rurek czy nawet sukienek. Warto mieć choć jeden w swojej garderobie.

Brak komentarzy
czwartek, 15 Marzec 2012
Węch to jeden z najpotężniejszych zmysłów, jaki posiadasz. Możesz nic nie widzieć a i tak będziesz wiedzieć co się dzieje wokół Ciebie. Z daleka rozpoznasz aromat kawy a na myśl przyjdzie Ci wieczór z przyjaciółką lub wolne, sobotnie przedpołudnie. Jeśli do tej pory lekceważyłaś swój węch stwórz cudowny zapach w swoim domu. Wypełnij go doskonale dobranym do siebie aromatem a poczujesz się świeżo, z uczuciem spokoju, relaksu i odprężenia… Wystarczy tylko podstawowa znajomość z dziedziny zielarstwa, wypracowany „własny gust co do zapachów” i kilka sprawdzonych sztuczek.
Jednym zdaniem: do dzieła!
Oto cztery najbardziej wyraziste linie, na które Twoje powonienie z pewnością nie pozostanie obojętne.
A) Nuta kwiatowa
Tu wpisują się wszystkie róże, orchidee, lawenda, rumianek, jaśmin… To aromaty, które idealnie wkomponują się w atmosferę pokoju dziennego, miejsca gdzie najczęściej szukasz odprężenia po całym dniu pracy. Mają działanie uspokajające i relaksujące. Uwielbia je większość z kobiet. Są podstawą najlepszych perfum, goszczą w naszych kosmetykach. Możesz odnaleźć je w aromatycznych świecach, które podczas spalania uwolnią drzemiącą w nich woń. To także wszelkiego rodzaju mgiełki, które rozpylić możesz w powietrzu (nie mylić z odświeżaczami powietrza). Te tutaj są subtelniejsze i bardziej skoncentrowane. Z esencją lawendy pozwolą Ci doskonale wypocząć podczas snu. Dom pełen takich zapachów jest przyjazny, radosny, zapraszający do poznania wnętrza i mieszkających w nim lokatorów.
B) Nuta owocowa
Tu odnajdziesz zapach mandarynki, limonki, grejpfruta czy bergamotki. Te zapachy bardzo dobrze komponują się z atmosferą łazienki czy przedpokoju. Dają uczucie świeżości i pobudzają do działania. Posiadają właściwości oczyszczające. Olejki z tym aromatem, które możesz podgrzać w specjalnie przygotowanej do tego kamionce (wystarczy rozpalić w tym świeczkę) odprężą Cię, zrewitalizują, zachęcą do aktywności (pomocne szczególnie o poranku) oraz wprawią w miły, radosny nastrój idealny na cały, długi dzień, który właśnie rozpoczynasz.
C) Nuta ziołowa
Przedstawicielem tej nuty jest drzewo herbaciane, a także znana „Green Tee”, eukaliptus czy bazylia. Są idealne do kuchni i nie tylko. Specjaliści polecają te aromaty do miejsc, w których wymagany jest od Ciebie wysiłek intelektualny – wszędzie tam gdzie uczysz się, skupiasz na czymś lub czytasz. W wersji intensywnej pobudzają apetyt, w wersji subtelniejszej stymulują pracę mózgu, sprzyjają koncentracji i są niezastąpione jeśli chodzi o doskonałe efekty Twojej pracy. Postaw w kuchni świeże zioła: oregano, bazylię czy miętę a z pewnością zapałasz chęcią przyrządzenia jakiejś fajnej potrawy. Nie bez kozery kolor zielony pobudza kreatywność. Spójrz na nie, zerknij do lodówki i zrób sobie coś pysznego! Ps. Mięta jest podstawowym składnikiem słynnego drinku Mohito!
D) Nuta drzewna
To przede wszystkim słynne ylang-ylang, cedr, sosna, drzewo sandałowe. To specyficzna barwa zapachu (jeśli można go tak określać), do której często nawiązuje medycyna Wschodu. Drzewem cedrowym wykładane są sauny, ylang-ylang jest ceniony w salonach odnowy biologicznej i SPA. Znane są także jako afrodyzjaki. Często goszczą w kadzidełkach, które uwielbiają Hindusi (słyszałyście zapewne także o znanej sztuce miłosnej zatytułowanej „Kamasutra”). Te aromaty podnoszą libido i działają stymulująco na nasz organizm. To natura w czystej postaci, której przecież jesteśmy częścią. Jeśli pragniesz poruszyć zmysły ukochanego, już wiesz co wybrać. Niech zagoszczą w Twojej sypialni.
Większość z tych zapachów w postaci efektownych świec znajdziesz w sklepach z dekoracjami wnętrz. W postaci kadzidełek dostępne są także w supermarketach, ewentualnie zapytaj o nie w dobrych sklepach kosmetycznych. Większość z firm posiada linię przygotowaną specjalnie do aromaterapii w domu.

Brak komentarzy
czwartek, 8 Marzec 2012
1 Komentarz
piątek, 2 Marzec 2012
Pięć obfitych dni pracy właśnie dobiega końca. Prawdopodobnie zaczęłaś dostrzegać to już od środy, a w skrajnie optymistycznych wariantach od… poniedziałku! Zamknij na chwilę oczy, weź głęboki oddech i pomyśl, że właśnie rozpoczynasz dwa cudownie długie dni wolnego. Spraw aby były jeszcze bardziej radosne! Nie musisz nigdzie wyjeżdżać ani wydawać masy pieniędzy. Wystarczy, że zaplanujesz kilka radosnych szczegółów, na które „natkniesz” się w ciągu soboty lub niedzieli… Do dzieła! Oto nasze propozycje!
1) Naleśniki z sosem czekoladowym lub czekoladowe Fondue.
Sos możesz zrobić sama lub wykorzystać nutelle. Dokrój owoców: bananów, brzoskwiń, ananasa… Pyszne, szybkie, rewelacyjne na śniadanie, obiad czy kolację… Dla maniaków czekolady proponujemy rozpuszczoną czekoladę, którą podjadać możesz z efektownego dzbanka. To także fajny pomysł na przywitanie niespodziewanych gości.

2) Aromatyczna kąpiel.
W końcu chwila dla siebie. Napuść ciepłej wody, dodaj kilka kropel olejku lub wsyp trochę soli do kąpieli, dorzuć płatki kwiatów, przygaś światła… Kto powiedział, że najlepsze SPA są w drogich hotelach? Cudowny relaks, który rozpieści Twoje ciało i odpręży umysł. W wersji dla Dwojga miej w pobliżu schłodzonego szampana i dwa piękne kieliszki.
3) Zaplanuj wakacje!
Kiedy jak nie teraz! Najlepsze oferty na first minute jeszcze czekają. Możesz wybierać wśród bogatej gamy wycieczek i masz wielkie szanse na wymarzoną rezerwację. Przy okazji wybierz się do biura, weź kilka katalogów, najlepiej z tropikami… Czy taki wieczór może się nie udać? Słońce, plaża, ciepły wiatr, biały piasek… Czy już wiesz gdzie chciałabyś wybrać się w tym roku?
4) Muzyka & Świece.
To zgrany duet, który pokona wszystko. Rozłóż się wygodnie w fotelu, otul kocem, włącz nową płytę, weź książkę, o której od dawna myślisz ale wciąż brakuje Ci czasu… Przeczytaj kilka stron. Nawet tyle sprawi, że poczujesz się wspaniale, w końcu od czegoś trzeba zacząć. Albo wybierz jakiś film (tylko nie z telewizji bo za dużo reklam). Blask świec lub subtelnego światła dopełni magicznej aury.
5) Zadbaj o swoje ciało.
Manicure, pedicure albo po prostu peeling. Wybierz coś co zrobisz tylko dla siebie. Znajdź 15 minut, które przeznaczysz dla swojego ciała. Choćby był to tylko nowy, pachnący różami balsam, warto nasycić się tą chwilą. Przecież w weekend czas biegnie inaczej.

6) Bielizna.
Czy wiesz, że nawet jedna subtelna, koronkowa rzecz jaką właśnie założysz sprawia, że Twoje ciało prostuje się a Ty sama wyglądasz zgrabniej, atrakcyjniej i nabierasz pewności siebie? Podświadomie wiemy w czym czujemy się pięknie. Chcemy być piękne, przecież jesteśmy kobietami. Przeprowadzono nawet badania na ten temat, a wyniki zdają się to doskonale potwierdzać. Zmysłowa bielizna jest niczym wisienka na torcie, dekoruje go, upiększa i zapada w pamięć… Włóż do szuflady rajstopy z efektownym wzorem albo koronkowe majteczki. Poczuj się kobieco i zerwij z poczuciem zmęczenia i nieatrakcyjności!
7) Pyszna kolacja.
Głód lub braki w lodówce potrafią zepsuć miłą atmosferę każdego dnia. Pomyśl o tym wcześniej. W piątek uporaj się przynajmniej z drobnymi porządkami i zrób zakupy. Nawet jeśli poświęcisz na to 3 godziny, zyskasz je w weekend. Jeśli nie wiesz co ugotować weź coś z kuchni włoskiej. Makaron możesz połączyć właściwie ze wszystkim: warzywami, mięsem, samym pysznym sosem. Wejdź na www.kwestiasmaku.com i odkryj prawdziwą kopalnię kulinarnych pomysłów!
8) Aktywność.
Jeśli lubisz wypoczywać podczas ruchu wybierz się na basen, jogę, jogging lub tam, gdzie w końcu chciałaś trafić. Nadchodzi wiosna. Warto pomyśleć o karnecie na siłownię. A może kurs tańca? Jeśli teraz zaczniesz ćwiczyć w lecie oszołomisz wszystkich swoim wyglądem. Dobry trener dobierze Ci indywidualny tryb pracy i zwróci uwagę na najistotniejsze rzeczy.
9) Zaległości.
Tego nikt nie lubi, ale poczucie, że czegoś nie zrobiłaś bywa męczące i może zepsuć każdy dzień. Znajdź godzinę lub dwie na to aby otworzyć kalendarz, wpisać ważne daty, zrobić drobny bilans rachunków, zaplanować najbliższe dni w pracy. Nikt nie każde Ci otwierać laptopa i wracać do nieskończonych obowiązków, ale dobra organizacja to połowa sukcesu!
Jeśli macie własne pomysły piszcie! My zaczynamy od nr. 1!

2 Komentarzy
wtorek, 28 Luty 2012
Bielizna nocna to jedna z najbardziej zmysłowych części garderoby każdej kobiety… Bez względu na to czy Twoim ideałem jest długa, satynowa halka czy też zwiewna, kusa koszulka albo wygodna piżamka w każdym ujęciu masz szansę zaprezentować się wyjątkowo atrakcyjnie i kobieco. Bielizna nocna zasługuje na szczególną uwagę bowiem gości na Tobie 6-10 godzin, w ciągu całej doby. To ona dba o Twoją wygodę podczas snu, zerka na nią Twój mężczyzna… Jeśli do tej pory traktowałaś ją nieco po macoszemu, wybierałaś wyciągnięte podkoszulki rodem po starszym bracie, pomyśl czy nie warto tego zmienić. Jesteśmy kobietami i tak chcemy się czuć. Jako stylistki Olive.pl pragniemy zwrócić Twoją uwagę na bieliznę nocną marki Miran – mniej prowokującą od tych dostępnych na rynku, a za to bardzo szlachetną, z nutą kokieterii i wygody. Sprawdź, być może odnajdziesz tu coś dla siebie…
Po pierwsze: elegancja!
Trudno oprzeć się bieliźnie, która z troską zdobi Twoje ciało. A jeśli w dodatku jest ona wykonana z delikatnej, subtelnie pobłyskującej satyny, spojrzenie szybko wędruje w jej kierunku… Producent Miran to przede wszystkim polskie projekty skrojone na potrzeby Polek, z dobraną dla nich rozmiarówką i w oparciu o nasze potrzeby. Do wyboru w słodkich pastelach, różu, kuszącej czerwieni, inspirującego szmaragdu, turkusu czy zniewalającej czerni. Ze swojej strony chcemy wyróżnić efektowny zestaw Samantha, w którym poczujesz się jak gwiazda Hollywood rezydująca w willi nad basenem. Nie bez przesady polecamy ją kobietom obdarzonym wyrafinowanym gustem, które kochają to co eleganckie. Komplet składa się z koszulki na cienkich, regulowanych ramiączkach oraz idealnie pasującej do niej szlafroczka. Wykonano go z satyny z dodatkiem miękkiej koronki. Koszulka posiada podkroje pod piersi przez co idealnie wydobywa urok biustu. Przeszycie tuż pod miseczkami sprawia, że sylwetka nabiera kuszącego charakteru. Lekka, miękka tkanina otula ciało wyglądając szczególnie stylowo. Na wieczór czy o poranku otul się szlafrokiem, który zwiążesz w pasie i podkreślisz talię… Całość w czerwieni, wyważona, sprawia wrażenie zaprojektowanej wg. naszych kobiecych pragnień.

Po drugie: kokieteria!
Szczypta kokieterii to coś co zmienia zwykły wieczór w niezapomniany… Zwróć uwagę na nowości producenta Miran: Koszulkę Taya, koszulkę Sisi (do których otrzymasz stringi gratis) oraz body Barocco. Wszystkie wersje zostały uszyte z miękkiego, prześwitującego tiulu o elastycznych właściwościach. Tkanina pożądliwie opina ciało hipnotyzując spojrzenie. Czerwone kokardki z satyny nawiązują do mody z lat 50-tych, reprezentowaną przez Marylin Monroe. Body zapinane jest w klasyczny sposób na trzy haftki (w kroku), zaś po obu stronach bioder posiada intrygujące pęknięcia obszyte koronką. Miseczki koronkowe, podkreślają linię dekoltu. Koszulka Sisi kontynuuje ten trend ale idąc krok dalej uwodzi niemal zupełnie odkrytymi (nagimi) plecami. Przepiękna kompozycja, która zdobi kobiece ciało i zniewala mężczyzn. Tego tria dopełnia koszulka Taya, która (naprawdę) profiluje sylwetkę. Posiada kilka „naszytych” paseczków, w nieco ciemniejszym kolorze, które optycznie modelują ciało wydłużając nogi i poprawiając kształt bioder. Prawdziwa pokusa nie do odparcia, w której zakochałyśmy się od „pierwszego zmierzenia”. A te pięknie haftowane miseczki… ah! Gorąco polecamy!

Po trzecie: wygoda!
Jeśli Twoją domeną jest skromność postaw na komfort i wygodę. Zwróć uwagę na Venus, delikatną, elastyczną koszulkę wykonaną z miękkiego w dotyku modalu (całość przypomina bawełnę ale o znacznie wyższej jakości). Koszulka w dziewczęcy sposób zdobi ciało i nie prześwituje. Leży jak sukienka, którą mogłabyś ubrać na upalne lato i cudownie podkreśla piersi. Posiada profilowane miseczki, które tuż przy dekolcie ozdobiono atrakcyjną koronką (do wyboru w kilku odcieniach). Ramiączka regulowane, długość koszulki sięga do połowy ud, zaś pomiędzy miseczkami odnajdziesz uroczą, słodko wyglądającą, satynową kokardkę. Jasna, wiosenna barwa to kolejna zaleta. W takiej koszulce wyśpisz się i wypoczniesz w najlepszym wydaniu, a jej prostota i ukryty, kobiecy urok zadziałają niczym Twoja sekretna, tajna broń…

Jeśli macie jakieś swoje ulubione (bądź na razie tylko ‘wypatrzone’ propozycje) – piszcie! Nadchodzi idealna okazja, by zaprezentować się zupełnie z innej strony. Poczuj się zmysłowo, stylowo, atrakcyjnie… Dzień Kobiet, już się zbliża…
Brak komentarzy
wtorek, 28 Luty 2012
Intymne S.O.S.…czyli dolegliwości stref intymnych, którym w dużym stopniu możesz zaradzić sama.
Zdrowie to temat, który od lat nie schodzi z czołówek większości kobiecych gazet czy portali. Poradniki odsyłają nas do specjalistów, proponują skrupulatne badania i najchętniej prowadzenie własnej „Karty zdrowia”, w której wpiszesz także ile czego zjadłaś (jak zdrowo) i ile spałaś (ile trwała impreza)… A czy wiesz, że z częścią objawów możesz poradzić sobie sama? Zamiast czekać kilka dni na wolny termin sprawdź co w tej chwili możesz zrobić SAMA, by później na spokojnie jeszcze raz zmierzyć się z tym problemem. Tu w wersji S.O.S. dla kobiecych stref intymnych.

1) Odczuwasz ból i pieczenie podczas oddawania moczu.
Bardzo często jest to objawem przeziębienia dróg moczowych bądź też dokładniej zapalenia dróg moczowych. Problem ten został poruszony w filmie „Zielona mila” z Tomem Hanksem. Tak, to częsta przypadłość, na którą w większości cierpią kobiety ze względu na krótszą cewkę moczową. Często nazywana jest także „chorobą miodowego miesiąca” bo często przychodzi po namiętnych nocach do świeżo upieczonych małżonków. Niemal w 80% za infekcje dróg moczowych odpowiedzialna jest bakteria Escherichia Coli (E. Coli). Występuje ona we florze jelita grubego u każdego człowieka i właściwie nie jest szkodliwa, problem zaczyna się jeśli bakteria wywędruje od układu moczowego. Bakteria posiada masę malutkich „rzęsek”, w skutek czego „przykleja się” do nabłonka i ciężko ją spłukać oddając mocz. Podczas tego odczuwa się silnie piekący ból, ciągłe parcie na pęcherz, a mimo tego, że masz wrażenie jakbyś nie siusiała przez cały dzień oddajesz tylko kilka kropel i to z wielkim trudem…
Co robić?
Przy pierwszych objawach zakażenia ulgę przyniosą tzw. „nasiadówki” z rumianku. Ten sposób znały już nasze babki i nadal jest skuteczny. Rumianek posiada właściwości odkażające. Weź garść ziół, zalej wodą i zagotuj. Przelej do miski z ciepłą wodą i po prostu poddaj się „saunie”. To stary sprawdzony sposób. Ponadto E. Coli nie lubi witaminy C tzn. im bardziej zakwasisz mocz tym lepiej. Jedz żurawinę, pij herbatę z żurawiny, możesz zażyć ją także w tabletce. Ulgę przyniosą także ciepłe okłady na brzuch. Przyjmuj dużo wody by „czyścić mocz”, śmiało nawet 2 litry na dobę. Nie powinny to być jednak napoje słodkie. Możesz zażyć ziołowy Urosept (dostępny bez recepty), No-spę czy Ibuprofen (tabletki przeciwbólowe). Niestety te działania nie wyleczą Cię całkowicie. Dlatego jeśli objawy utrzymują się już 2-3 dzień idź do lekarza. Prawdopodobnie przepisze Ci Furaginum, który powinnaś zażywać zgodnie z zaleceniem lekarza, najpewniej bez przerwy w ciągu kilku dni. Ulgę odczujesz już właściwie na drugi dzień, jednak pamiętaj, że bakterie szybko nabierają odporności dlatego powinnaś przejść całą, kilkudniową (zazwyczaj 7-mio) kurację. Po wszystkim dobrze jest wykonać badanie moczu (w cenie kilku złotych w przychodniach lekarskich) aby upewnić się, że bakterii nie ma już w drogach moczowych. Niestety zakażenia układu moczowego mają tendencję do nawrotów. Jeśli przytrafiło Ci się to raz, wielce prawdopodobne, że będą kolejne…
2) Miesiączka, która nagle zanikła…
To nadwyraz stresująca sytuacja. Jeśli wykluczasz możliwość ciąży, a nawet dla pewności zrobiłaś test i wszystko powinno być ok., pamiętaj, że jest wiele przyczyn zatrzymania miesiączki. Jedną z głównych jest stres. Zastanów się czy Twoje życie w ostatnim czasie nie nabrało podejrzanie szybkiego tempa? A może za dużo bierzesz sobie „na głowę”? Obowiązki domowe, egzaminy, marzenie o awansie… Przystopuj chociaż na chwilę, Twoje zdrowie jest najważniejsze i być może właśnie daje o sobie znać. Nasz organizm jest tak skonstruowany aby bronić się w sytuacjach dla niego skrajnych. Jedną z nich jest właśnie zanik miesiączki. Listę przyczyn dopełniają także intensywne kuracje odchudzające, odstawienie pigułek antykoncepcyjnych czy też zaburzenia hormonalne. To także zmiana klimatu – jeśli np. wróciłaś z dalekiej podróży być może tu leży przyczyna spóźniającej się miesiączki. Uwaga dla sportsmenek – nadmierny wysiłek fizyczny to kolejny punkt na tej liście.
Co robić?
Jeśli nie wykluczasz ciąży już teraz odstaw papierosy czy lampkę wina, którą czasami pijesz do obiadu. Być może miesiączka wróci w najbliższym czasie ale w przypadku zapłodnienia, dla dziecka najważniejsze są pierwsze miesiące jego życia. Zrób ponownie test – najlepiej rano, gdy poziom gonadotropiny w moczu jest najwyższy (to hormon, który ujawnia się u kobiet w ciąży). Oczywiście wskazana jest wizyta u ginekologa, która rozwieje wszystkie Twoje wątpliwości.
3) Podejrzane swędzenie…
Kobiece strefy intymne to idealne miejsce dla rozwoju bakterii, które lubią wilgotne i ciepłe środowiska. Tu spośród tych „niepożądanych” prym wiedzie drożdżak Candida Albi odpowiedzialny za brzydko brzmiącą z nazwy „grzybicę”. Niestety jest to przypadłość, która może dopaść każdą kobietę bez względu na aktywność seksualną czy higienę. Może zabrzmi to dla Ciebie zaskakująco, ale zbyt częste i za dokładne mycie stref intymnych szczególnie środkami perfumowanymi wcale nie jest pomocne, zaburza to bowiem naturalne środowisko pochwy i podnosi ryzyko infekcji. Jeśli osobiście zetknęłaś się z tym problemem musisz wiedzieć, że w dużym stopniu za infekcje tego typu odpowiedzialny jest partner, szczególnie jeśli choroba się nawraca. Drożdżaki mogą bowiem osiedlać się na skórze męskich narządów, pod napletkiem a także w prostacie, zakażając nasienie. U mężczyzn objawia się to najczęściej zaczerwienieniem na genitaliach lub niewielkim bólem podczas wytrysku. Często nie są świadomi tego, że zakażają partnerki. Jeśli choroba po raz kolejny powraca warto wspólnie wybrać się do lekarza, który zaleci doustne tabletki (często dla obojga partnerów). Czas leczenia to zazwyczaj 3-7 dni.
Co robić?
Przede wszystkim upewnij się, że choroba nie wróciła do Ciebie już kolejny raz, być może nawet w krótkim odstępie czasu. Poczucie, że nie z własnej winy cierpisz bywa dołujące, więc jeśli zachodzi ryzyko zakażenia przez partnera warto wspomnieć o wspólnym badaniu. To nic wstydliwego, że jest się chorym, wstyd to być chorym i nic z tym nie robić. Miej to na uwadze. Możesz także posmarować strefy intymne maścią: Daktarin, Clotrimazolum lub Nystatyna – są przeciwgrzybiczne. Na czas leczenia koniecznie zrezygnuj ze zbliżeń. Grzybica to również choroba, która lubi się nawracać więc tak czy inaczej skorzystaj z opieki profesjonalnego lekarza – ginekologa.
Pamiętaj, że w każdym wypadku szybkość Twojej reakcji może znacząco pomóc w walce z dolegliwościami. Częściowo możesz zaradzić im sama, zawsze jednak dla pewności wybierz się do lekarza.

Brak komentarzy
wtorek, 28 Luty 2012
Jaka jesteś… gdy śpisz?
Początek tygodnia… W pośpiechu zrywasz się z łóżka, poranna toaleta, szybkie śniadanie i już biegniesz do pracy. Ale czy wiesz, że pozycja snu, w jakiej zazwyczaj śpisz zdradza tajemnice Twojej osobowości? Może jest coś czego nie wiesz, czego zazwyczaj nie dostrzegasz? Sprawdź sama!
Wersja A – pozycja na boku: To klasyczna wersja, w której jedna noga spoczywa na drugiej lub tuż obok niej, a głowa, na ugiętej ręce.
Ta pozycja pasuje do kobiety energicznej, żywiołowej, pełnej temperamentu i pasji życia. Doskonale odzwierciedla osobowość kreatywną i pomysłową. Jeśli odnajdujesz tu siebie z pewnością patrzysz na życie z optymizmem i umiesz walczyć o swoje. Masz subtelną przewagę nad innymi jeśli chodzi o wybór nowego dywanu, koloru ścian czy aranżacji kuchni. Brawo! Z drugiej strony nieraz ciężko podjąć Ci decyzję i gruntownie analizujesz wszystkie „za” i „przeciw”. Pamiętaj o tym aby ta analiza nie trwała w nieskończoność. Znasz bajkę „Osiołkowi w żłoby dano”? Jeśli ciągle będziesz się wahać stracisz wszystkie okazje, jakie zsyła Ci los. Nie chodzi o to abyś była lekkomyślna, ale zawierz swojej intuicji i uwierz w swoje możliwości. Zawsze i wszędzie coś może się nie powieść choćbyś mędrkowała nad daną kwestią kilka tygodni.
Wersja B – pozycja na plecach: nogi proste, ręce zazwyczaj szeroko rozłożone.
Ta pozycja przedstawia osobę silną i nieugiętą. Jeśli śpisz zazwyczaj w ten sposób nie łatwo jest odwieść Cię od zdania. Nie lubisz się mylić i głęboko wierzysz w swoje racje. Kochasz sukces i śmiało do niego dążysz. Wiesz co robić jeśli dostrzegasz okazję do działania. Lubisz gdy coś się dzieje i właściwie poniekąd jesteś przygotowana na każdą zmianę, odnajdujesz się w niej z wyjątkową lekkością. Ta cecha wyróżnia Cię spośród innych. Pamiętaj jednak aby zwracać w życiu uwagę na szczegóły bo stracisz radość życia. Ślepy pęd do przodu może odebrać Ci radość życia a wtedy nawet najwspanialszy facet zniknie Ci sprzed oczu…
Wersja C – pozycja na brzuchu, ręce zazwyczaj pod głową.
Ta pozycja odzwierciedla kobietę, która ceni niezależność. Jest stanowcza, nie obca jest jej pewność siebie. Świetnie sprawdza się na stanowiskach kierowniczych, potrafi zarządzać pracą i ludźmi. I jeśli nawet miewa gorsze dni, w pewnym momencie odbija się od nich jak guma by znów powrócić do równowagi. Jeśli to Ty z pewnością lubisz także podróżować, poznawać nowe miejsca i nowych ludzi. Szybko się uczysz i łatwo nawiązujesz przyjaźnie. Uważaj jednak aby nie wywyższać się nad innych. To gdzie teraz jesteś zawdzięczasz swojej pracy, nie znaczy to jednak, że inni nie pracują i nie starają się równie ciężko. Może kiedyś znajdziesz się w zasięgu osoby o większych kwalifikacjach, z którą wspólnie otworzycie wymarzoną firmę? Kto wie. Jak to mówią „Sky is the limit”.
Ps. Jeśli nie możesz zasnąć skorzystaj z rady cenionej już przez nasze babki. Zrób delikatny masaż skóry pomiędzy brwiami. Zrelaksujesz się i poczujesz uczucie senności.

Brak komentarzy
wtorek, 31 Styczeń 2012
Szukasz inspiracji na Walentynowy prezent jednak nie masz czasu na zagłębianie się w tajniki ofert? Spokojnie – z naszym „Poradnikiem Walentego” poznasz to co powinieneś wiedzieć.
Na wstępie zakładamy, że nie ma nic bardziej zmysłowego niż bielizna, którą z przyjemnością można cieszyć się w dniu Zakochanych. Bo cóż innego może bardziej podkreślić ten wyjątkowy nastrój i intymną atmosferę? Do tego bukiet kwiatów dla Ukochanej lub własnoręcznie przygotowany deser czy kolacja… Wyobraźnia nie zna granic. Spraw aby właśnie w tym dniu znaleźć odrobinę wolnego czasu i spędzić go w cudowny sposób.
Nasz poradnik podzieliśmy na dwie części, pierwsza skierowana jest do Panów, druga zaś do Pań.
Część I – poradnik dla PANÓW
Obecna lista prezentów a co za tym idzie przyjemności z ich otrzymania jest bardzo długa. Jeśli chodzi o Walentynki to na jej szczycie znajdują się stylowe haleczki nocne oraz pełna gama majteczek: fig, stringów, shortów ale obowiązkowo w czerwonej barwie.
Najważniejsze to spróbować wybrać to co okaże się najlepsze. No tak ale jak to zrobić? Zastanów się w czym Twoja Ukochana czuje się najlepiej. Czy ubiera się w sposób delikatnie podkreślający kobiece kształty? Jaki jest jej styl? Być może ceni odzież elegancką, prostą formę i stonowane kolory? A może gustuje w sportowych aranżacjach, ceni wygodę i oryginalny styl? A może to kobieta, która nie boi się wyzwań odważna, przebojowa?
Dla Pań, które kochają klasykę, ubierają się kobieco, subtelnie podkreślają swoją kobiecość…
Tu proponujemy delikatne, zwiewne haleczki nocne, które z pewnością okażą się strzałem w dziesiątkę.
Możesz wybierać w fasonach, które są nieco luźniejsze jak np. koszulka Izaura, koszulka Laura czy też koszulka Afrodyta lub w tych, które pozostają blisko ciała jak np. koszulka Calypso, koszulka LoveMe chemie jak i koszulka Carmines. Z dzianin przodują elastyczne tiule, koronki, coś co delikatnie prześwituje i podkreśla magię wyjątkowego wieczoru. Ewentualnie w opozycji szykowna satyna z koronkowymi elementami. W takiej nocnej kreacji każda z pań czuje się pewnie i atrakcyjnie.
Elegancko & Zmysłowo – haleczki nocne
|
Nasze propozycje:
|
Fason dopasowany, tiul lub koronka
|
Koszulka Carmines, Blasco Chemise, Cuorina chemie, LoveMe chemie, Peony Chemise, Pilar, Rosaline, Sweetheart chemie, Diana, Anabel, Gianna czerwona, Amber, Corazone.
|
Fason luźniejszy tiul lub koronka
|
Koszulka Spanish Love, Eleonore, Lumi, Lauren, Fila.
|
Fason dopasowany, satyna lub podobne
|
Koszulka Lilac chemie, Calypso, Flamenco, Naomi set, Luna.
|
Fason luźniejszy, satyna lub podobne
|
Koszulka Seleni, Izaura, Penny, Amanda, Arkadia, Serena.
|
Każdy wymieniony produkt jest widoczny w naszym sklepie po wpisaniu jego nazwy w pozycji „Szukaj” i kliknięciu „enter”.
Dla kobiet odważnych…
Tu proponujemy seksowne komplety bielizny erotycznej, które atrakcyjne podkreślą kobiece kształty jak np. komplet Carolyn, intrygujące bodystocking F205 red, czy też kolekcja uwodzicielskich stringów marki Obsessive: Armena red, Blasco (obie z biżuteryjnymi elementami) czy też stworzone z kaskady cienkich paseczków Carmines. Dla nich także przygotowaliśmy specjalną ofertę body: Danae, Chloe, Monique, Aure, Claire, Ginger – wszystkie rozgrzewają zmysły do czerwoności. Warto także wyróżnić tu komplet Peony Set, to szczególnie atrakcyjna propozycja.
Dla miłośniczek wygody…
Urokliwe, dwuczęściowe komplety bielizny nocnej: do wyboru satynowe lub tiulowe np. komplet Selene, komplet Cuorina top & shorts, komplet LoveMe skity set (ze spódniczką w zestawie), komplet Marita (z haftowanym sercem i falbanami), koszulka Peony top & shorts, figi Daniella (satynowe), figi Laura czy też figi Roxana.
Te i wiele innych propozycji, już specjalnie wybranych znajdziecie u nas tutaj:
http://www.olive.pl/index.php?podkat=170&site_no=1
Część II – poradnik dla PAŃ
Drogie Panie, śmiało musimy przyznać, że jeśli chodzi o walentynki prawdziwym hitem są bokserki męskie ale obowiązkowo z jakimś (najlepiej czerwonym) motywem np. bokserki Love, Angel & Devil czy też Tango. Do wyboru macie fasony o krótki nogawkach – bardzo wygodne i często wybierane przez mężczyzn np. bokserki Playboy Inside, Tatoo Gogo oraz te z nieco dłuższymi nogawkami np. bokserki Solar. Jedne i drugie mają dopasowany do ciała fason, dużą elastyczność dzianiny i sportowy krój. Dla miłośników klasyki luźniejszy fason, który często zdobiony jest fantazyjnym nadrukiem np. bokserki Classic Tygrys. Polecamy także slipki, które zawsze się obronią. Dla miłośników prostych form – gładkie bokserki Lionel model 006.
Te i wiele innych propozycji, już specjalnie wybranych znajdziecie u nas tutaj:
http://www.olive.pl/Dla_Walentego_c169.html
Oczywiście każdy dzień jest dobry na to aby stworzyć sobie wyjątkowy wieczór i dać się uwieść intymnej aurze. Każdy, nawet najmniejszy prezent może być wyrazem uczuć i nie potrzebuje okazji. Ale pamiętajmy także jak szybko upływa nam czas i czasem można odnieść wrażenie, że brakuje go dla tego Jedynego czy tej jedynej… Znajdźmy chwilę (lub cały wieczór) tylko dla Dwojga.

Brak komentarzy
wtorek, 10 Styczeń 2012
Ok. Trzeba to sobie przyznać. Idealną sylwetkę czy też idealną skórę mają „wybrańcy bogów” – ale przecież to nie powód do ukrywania się pod obszerną szatą rodem z krajów arabskich.
Nie wiem czy wiecie ale marka Gatta przygotowała dla takich jak my – czyli „fajnych babek” coś specjalnego. Poznajcie rajstopy do zadań specjalnych! Po pierwsze najnowsza technologia łącząca w sobie kilka dziedzin w tym współpracę z ekspertami od krążenia krwi, po drugie dobra, niska cena – ale na wstępie kilka istotnych uwag czyli „rozpoznanie wroga”.
1) Czy wiesz, że w przypadku cellulitu waga ciała nie ma tu nic do rzeczy? Może on bowiem wystąpić także u kobiet z niedowagą. Jak pisze Ingrid Wood w książce „Zadbana skóra” cellulitis znany także pod potoczną nazwą pomarańczowej skórki „może być wynikiem oddziaływań czynników genetycznych, krążeniowych lub metabolicznych”. Niestety opinie co do niego są podzielone. Jedni mówią, iż objawy cellulitu można co najmniej złagodzić (i to jest bardzo optymistyczne), drudzy zaś twierdzą, iż jest to po prostu nadmiar tłuszczu, nagromadzonych toksyn, wody i kwaśnych odpadów powstający przez siedzący tryb życia, niewłaściwe odżywianie, alkohol, papierosy i według nich jego pozbycie się jest niemal nie możliwe. Niemal, bo 100% pewności na nieudaną kurację także nie ma. Tak czy inaczej – warto zrozumieć ten problem i przynajmniej spróbować stawić mu czoła! Mając po swojej stronie specjalistów oraz najnowsze, bieliźniane nowinki – czemu miałoby się nie udać?
2) Czy odchudzając się mogę wzmocnić efekt „pomarańczowej skórki?” – niestety tak. Ilekroć ograniczasz dopływ kalorii, organizm zaczyna oszczędzać tłuszcz, ‘zjada’ za to tkankę mięśniową. A im mniej mięśni tym wyraźniej widać objawy cellulitu. Kiedy powracasz do starych nawyków żywieniowych organizm szybciej gromadzi zapasy tłuszczu niż odbudowuje mięśnie. Czyli efekt jest dwa razy silniejszy. Zamiast Ci pomagać, szkodzi. Jeśli pragniesz więcej wiedzieć to dodajmy, że specyficzny wygląd skóry dotkniętej przez cellulit spowodowany jest specjalnym ułożeniem komórek tkanki tłuszczowej: komory wypełnione tłuszczem oddzielone są błonami włóknistymi. Z wiekiem błony te stają się grubsze, w skutek czego komory zaczynają się wybrzuszać zmieniając skórę w coś co przypomina pikowany materac. Najlepsza dla zdrowia jest zrównoważona dieta spożywana w postaci kilku lekkich (najlepiej sześciu) posiłków dziennie. Najmniejszy powinien być ten ostatni, spożywany wieczorem, bowiem wówczas metabolizm organizmu spada i tym samym najwolniej spala kalorie. Oczywiście nie trzeba wspominać, iż tłuszcz, alkohol i kofeina powinny być mocno ograniczone w naszej diecie.
3) Ruch to z pewnością nasz sprzymierzeniec. Nic lepiej nie poprawia krążenia wzmacniając strukturę podskórnej tkanki łącznej. Jego działanie jest nieopisane dla całego naszego organizmu. Jednak skuteczność wykonywanych przez nas ćwiczeń jest kwestią indywidualną. Warto zapytać trenera o indywidualny program, który oszczędzi Ci czas a podniesie wydajność działań.
4) Czy mogę ufać kremom, które obiecują likwidację efektu „pomarańczowej skórki”? – Przy regularnym, prawidłowym ich stosowaniu – właściwie tak. Składniki takie jak kofeina, olej z awokado, wodorosty, wyciągi z drożdży z pewnością mogą przynieść pewne efekty, ich obecność w kosmetykach dobrze rokuje. Z pewnością poprawią one jędrność skóry i jej ogólny, powierzchniowy wygląd.
5) Zmniejszenie cellulitu zapewniają także metody masażu mechanicznego jak endermologia. To uciskanie skóry pod lekkim podciśnieniem. W rezultacie tkanka łączna tworząca błony między komorami wypełnionymi tłuszczem ulega rozciągnięciu a widoczne dla nas wybrzuszenia stają się mniej dostrzegalne. Skóra po prostu robi się gładsza. Pomocny może być także masaż ręczny. Jak pisze ekspert Ingrid Wood „Szorowanie skóry suchą szczotką to jeden z najtańszych i najskuteczniejszych sposobów na pobudzenie krążenia, które ma zasadnicze znaczenie dla normalnego funkcjonowania ciała. Jeśli masz złe krążenie, do komórek dociera za mało tlenu i składników odżywczych, zalegają w nich toksyny, a limfa nie krąży należycie. Wszystko to sprzyja gromadzeniu tłuszczu i toksyn. Szorując skórę, przyciskaj szczotkę mocno i przesuwaj w kierunku serca, ale jeśli masz jakieś dolegliwości skórne, bądź ostrożna”.
6) A dlaczego mężczyźni nie mają cellulitu? Po prostu tłuszcz u nich rozłożony jest inaczej niż u kobiet (u mężczyzn raczej na brzuchu, u kobiet głównie na udach i pośladkach), a ponad to u obu płci komórki tłuszczowe układają się w odmienny sposób – u kobiet pionowo, prostopadle do powierzchni, zaś u mężczyzn równolegle. Ponadto cellulit wiąże się z estrogenem, żeńskim hormonem płciowym, którego produkcja rozpoczyna się już w okresie dojrzewania.

Powracając do wątku opisanego we wstępie:
7) Czy rajstopy korygujące Bye Cellulite oraz rajstopy korygujące Day Care mogą być pomocne? – Tak!
Rajstopy Bye Cellulite to produkt wykonany ze specjalnej przędzy NILT wzbogacony o aktywne substancje odżywcze. Ten dodatek w kontakcie ze skórą absorbuje ciepło ciała i zamienia je w głębokie promienie podczerwone, które wnikają z powrotem w głąb tkanki skórnej prowadząc do delikatnego, lecz nieodczuwalnego ogrzewania komórek skórnych. Rajstopy stymulują komórkową przemianę materii, poprawiają ukrwienie skóry oraz jej ogólny wygląd, likwidują efekt „skórki pomarańczowej”. Jak podaje producent Gatta rajstopy polepszają przepływ limfy co wspomaga efekt wyszczuplający połączony z działaniem antycellulitowym, którego pierwsze efekty widoczne są w okolicach bioder, pośladków i brzucha już po około 4 tygodniach użytkowania. Działanie rajstop nie zmniejsza się pomimo ich prania, dzięki unikalnej technologii (połączenie dodatku mineralnego ze strukturą przędzy). Rajstopy otrzymały także wyróżnienie „Produkt godny zaufania” (Confidence in Textiles).
Trzeba przyznać, że rajstopy rokują dobrze na poprawę naszej sylwetki. Dla spragnionych mocniejszych wrażeń, mamy coś jeszcze.
Rajstopy Day Care, także marki Gatta. Zasada działania jest bardzo podobna jak w przypadku Bye Cellulite. Rajstopy także wykonano ze specjalnej przędzy NILT, posiadają dodatek mineralny, który polepsza przepływ limfy, co świetnie wpływa na ogólną kondycję nóg, zmniejsza uczucie ciężkości i zmęczenia. Sprawia, iż skóra na udach, pośladkach i brzuchu jest lepiej ukrwiona, dzięki czemu łatwiej pozbywa się toksyn i zbędnego tłuszczu. Na pierwsze efekty również powinniśmy poczekać ok. 4 tygodni.

Jeśli jesteś szczęściarą, której opisany tu problem nie dotyczy lub jego efekty są mało widoczne pamiętaj aby unikać zbyt długiego stania. To, że nie masz cellulitu teraz nie oznacza, iż nigdy go nie będziesz mieć. Szczególnie jeśli nabrzmiewają Ci żyły na nogach. Ekspertka zaleca noszenie rajstop o specjalnym działaniu takich jak np. Day Care czy Bye Cellilite oraz regularne ćwiczenia. Wzmacniają one mięśnie łydek, dzięki czemu krew jest z większą siłą wypychana do serca i nie zalega w nogach. Tak czy inaczej nie ma nic lepszego niż poczucie, iż przez ostatnie 2-4 miesiące pracowałyśmy na piękną sylwetkę, którą w końcu będzie można pochwalić się chociażby na wakacyjnej plaży. My przystępujemy do tej eliminacji – jeśli cellulit nie jest Ci potrzebny po prostu powiedz mu Bye Bye i zastosuj się do powyższych rad! Powodzenia!
Brak komentarzy
|
|